dwa zielone pomidory choroba

Nawadnianie: Skutki niewłaściwego podlewania pomidorów.

Czy wiesz o tym, że najczęściej popełnianym, przez początkujących hodowców pomidorów, błędem jest niewłaściwe podlewanie roślin? Czasami dostarczana ilość wody jest zbyt duża, innym razem wody nie wystarcza do prawidłowego wzrostu i rozwoju sadzonek. Jak rozpoznać czy nawadniasz swoje pomidory właściwie? Jak uniknąć podstawowych błędów? Przeczytaj poniższe wskazówki.

Ostatni wpis na temat prawidłowego podlewania nowo posadzonych do gruntu sadzonek  pomidorów spotkał się z Waszym dużym zainteresowaniem. Pod względem wejść pobił na głowę wszystkie poprzednie wpisy dotyczące nawadniania ogrodowego. Nawet ten na temat oszczędnego podlewania trawnika. Z jednej strony cieszy mnie to bardzo. Z drugiej zastanawiam się jednak z czego taka sytuacja wynika. Polacy o pomidorach wiedzą chyba wszystko. Każdy kto uprawia warzywa, nie ważne czy w ogrodzie czy na balkonie, zawsze ma wśród nich pomidory. Zdawać by się zatem mogło, że to jedna z łatwiejszych w uprawie roślin jadalnych. Wystarczy kupić sadzonkę, wkopać ją w wyznaczone miejsce i od czasu do czasu podlać. Ot, cała filozofia. Problemy pojawiają się gdy liście pomidorów zaczynają się skręcać i żółknąć, kwiaty opadać, a końcówki owoców zasychać. Większość mniej lub bardziej doświadczonych ogrodników zastanawia się wówczas jaki preparat zastosować na daną przypadłość. I nie przejdzie im nawet przez myśl, że wszystkiemu winne jest niewłaściwe podlewanie.

Tak, tak kluczową kwestią od której zależy sukces uprawy zdrowych, dorodnych pomidorów, jest odpowiednie nawadnianie. Dzieje się tak ponieważ roślina pomidora składa się aż w 95% z wody. Woda jest zatem bardzo ważna dla jego prawidłowego wzrostu i rozwoju. Jeżeli nie będziesz uzupełniać strat wody, wynikających z ewaporacji i zużycia jej w procesach życiowych danej rośliny, wówczas narazisz ją na stres, osłabienie, a w konsekwencji na ataki chorób, szkodników i inne problemy uprawowe. Prześledźmy zatem jakich błędów nie powinieneś popełniać. 

BŁĄD #1 – PODLEWASZ NIEREGULARNIE

Pękanie owoców pomidora to typowa przypadłość weekendowych ogrodników, którzy podlewają swoje pomidory nieregularnie. Przez kilka dni rośliny nie otrzymują dostatecznej ilości wody, by zapewnić owocom równomierny wzrost, po czym pojawiają się ich właściciele i chcąc nadrobić zaległości, podlewają swoje uprawy aż zanadto. W wyniku takiego działania pierwotnie przesuszone rośliny zaczynają uzupełniać poziom wody w swoich tkankach. Widać to szczególnie po owocach, które zwiększają swoją objętość. Ich skórka nie jest jednak na tyle elastyczna by wytrzymać tak silne naprężenia i zwyczajnie pęka. Rozwiązaniem jest przeprowadzenie się na sezon letni poza miasto, by móc doglądać swoje pomidory każdego dnia 😉 lub instalacja systemu nawadniającego.

BŁĄD #2 – PODLEWASZ ZA MAŁO

Jeżeli podlewasz swoje pomidory od czasu do czasu z pewnością zetknąłeś się już z suchą zgnilizną wierzchołkową owoców pomidora, choć możesz nie kojarzyć jej nazwy. 

jak prawidłowo podlewać pomidory
sucha zgnilizna wierzchołkowa owoców pomidora

Charakteryzuje się ona tym, że na wierzchołkach owoców pojawiają się plamy, które stopniowo zmieniają kolor na brunatny i czarny. Jednocześnie liście rośliny wyglądają na zupełnie zdrowe. Choroba ta jest nieuleczalna, ale można jej zapobiegać. W większości przypadków za taki stan rzeczy odpowiada za mała ilość wody w glebie, szczególnie w czasie upałów, a co za tym idzie brak możliwości pobierania przez roślinę wapnia z podłoża. Rozwiązaniem jest regularne dawkowanie pomidorom odpowiedniej ilości wody, np. poprzez system kroplujący ze sterownikiem. Prewencyjnie, możesz również dodać do gleby pokruszone skorupki jajek, które zapewnią roślinom odpowiednią ilość wapnia w podłożu, jednocześnie nie zmieniając radykalnie jego pH. 

BŁĄD #3 – PODLEWASZ ZA PŁYTKO

Jeżeli Twoje pomidory charakteryzują się słabym wzrostem oraz niskim plonem, drobnych owoców winna jest zbyt mała ilość wody w glebie, która wynika z nieregularnego lub niedostatecznego podlewania. Gdy roślina otrzymuje za mało wody, spowalnia swoje procesy życiowe, przez co nie rośnie prawidłowo i nie wydaje zdrowych owoców. Powodem słabego stanu roślin może być również Twoja nadgorliwość, połączona z chęcią oszczędzania. Codzienne zraszanie gleby wokół roślin to nie najlepszy pomysł. Może wydawać Ci się, że w ten sposób Twoje rośliny są regularnie i oszczędnie nawadniane. Nic bardziej mylnego. Płytkie podlewanie to po pierwsze strata wody, która szybko wyparowuje z powierzchni gleby, a po drugie jest to droga do rozwoju płytkiego, wrażliwego na wahania temperatury i wilgotności systemu korzeniowego. 

BŁĄD #4 – PODLEWASZ ZA DUŻO

Regularne podlewanie dostarczające za każdym razem odpowiednią ilość wody to podstawa właściwej uprawy pomidorów. Nie możesz jednak przesadzać w drugą stronę. Nadmierne nawadnianie sadzonek może doprowadzić do gnicia korzeni pomidorów. Dzieje się tak ponieważ nadmiar wody w glebie sprawia, że jest w niej mniej powietrza, którego korzenie również potrzebują do prawidłowego funkcjonowania. W takim środowisku dochodzi do rozwoju chorób grzybowych, więdnięcia liści, zahamowania wzrostu, a w konsekwencji nawet do zamierania roślin. Jeżeli dany sezon uprawowy charakteryzuje się dużymi i częstymi opadami – nie przesadzaj z dodatkowym podlewaniem.

BŁĄD #5 – ZRASZASZ LIŚCIE POMIDORÓW

Oprócz regularnego i odpowiednio dawkowanego podlewania duże znaczenie ma również właściwa technika podlewania. Kiedy nawadniasz swoje rośliny pamiętaj, że woda ma trafić do gleby, a nie wszędzie gdzie popadnie. Polewając wodą całe rośliny nie schładzasz ich lecz im szkodzisz. Wilgoć utrzymująca się na liściach dłużej niż 3 godziny to szybka droga do rozwoju chorób grzybowych pomidorów. Staraj się podlewać swoje rośliny powoli, dokładnie rozprowadzając wodę wokół podstawy każdej sadzonki, tak by liście pomidorów pozostały po tym zabiegu suche. Rozwojowi chorób grzybowych sprzyja również wieczorne podlewanie.

Właściwe nawadnianie pomidorów to nie taka łatwa sprawa jak się początkowo wydaje. Można się tego jednak nauczyć. Czasami na błędach, czasami korzystając z porad bardziej doświadczonych hodowców. Liczę na to, że moje wskazówki pomogą Ci uniknąć wielu uprawowych niepowodzeń.

Posiadasz własne, ciekawe spostrzeżenia lub osobiste doświadczenia dotyczące optymalnego nawadniania pomidorów? Podziel się nimi w komentarzach.

Facebookgoogle_pluspinterest
  • Anonimowy

    popieram w pełni pani wypowiedz ma pani 100% racji w tym temacie uprawiam pomidora malinowego z dawnych gatunków trudny jest w uprawie ale opanowałem w 100% uprawę jeśli chciałby ktoś zaczerpnąć porady to zapraszam do rozmowy powiem tak to nie jest łatwa uprawa ale do opanowania

  • Agnieszka

    Nawadnianie roślin jest bardzo ważnym elementem niezbędnym podczas uprawy roślin, ale trzeba uważać tak jak mówisz, aby nie przesadzić z ilością wody. Jak tego będziemy przestrzegać to tylko czekać, aż nasze uprawy dojrzeją ;)

  • Portos

    Dziękuję za rady, na pewno zapamiętam z tym zraszaniem :) A raczej żeby nie zraszać :)

  • Blogogród

    Twój sposób na choroby grzybowe z wykorzystaniem olejku herbacianego jest bardziej odpowiedni do pomidorów, które uprawiasz pod okapem domu. Na pewno jest milej pachnący niż oprysk z mleka. Mleko polecam na grządce nieco oddalonej od okien czy tarasu ;)

  • Tamaryszek

    Uprawiam pomidory na grządce i w donicach pod okapem domu. Na grządce rosły wspaniale, ale zawsze dostawały plamistości i plon z bólem serca był zmarnowany. Teraz tam sadzę tylko pomidorki koktajlowe, jak Koralik, które są bardziej odporne na choroby grzybowe i nie mam problemu. A na ganku mam zwykłe pomidory, które pryskam profilaktycznie roztworem olejku z drzewa herbacianego. Spróbuję Twojego sposobu z mlekiem. Warto uprawiać pomidory!
    A błędy w podlewaniu, oczywiście, robię, więc Twoje rady się przydadzą.

  • Blogogrod

    To może czas spróbować ponownie? Na początek polecam jakąś odmianę koktajlową np. 'Koralika', która jest znacznie bardziej odporna na błędy uprawowe i choroby grzybowe niż tradycyjne odmiany pomidorów. Nie ma to jak zapach i smak pomidorów z własnej uprawy.

  • Pawanna

    Okazuje się, że uprawa pomidora nie jest taka łatwa:) Widocznie ja popełniałam wszystkie błędy, to mnie zniechęciło do ich uprawy. Od kilku lat nie uprawiam i nie martwię się np. suchą zgnilizną. Co prawda lubiłam rano pójść na grządkę i zjeść świeżego, cudownie pachnącego pomidorka. Tęsknię za tym. Ech...

Leave a comment to Agnieszka Cancel reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *