Boskiet w ogrodach Pałacu Schonbrunn w Wiedniu

Ogrodowy alfabet: b jak boskiet

Boskiet – ulubiony motyw barokowych projektantów zieleni, a współcześnie perfekcjonistów i fanów ogrodów urządzonych „pod linijkę”. Kompozycja idealna dla ludzi ceniących sobie ład, porządek, symetrię i regularność w swoim otoczeniu, a także osób mających czas i cierpliwość do jej pielęgnowania. 

Tak w kilku, krótkich słowach opisałabym boskiet. I choć nie należę do żadnej z powyższych grup ludzi, osobiście nie wyobrażam sobie bez boskietu, żadnego nowoczesnego założenia ogrodowego w stylu geometrycznym czy regularnym. W końcu do jego stworzenia nie potrzeba wiele. Wystarczy wybrać co najmniej pięć krzewów lub drzew jednego gatunku i wystylizować je w odpowiedni sposób, by móc cieszyć się fragmentem Wersalu, we własnym, przydomowym ogródku.

Dwie pary boskietów w Ogrodzie Saskim w Warszawie
dwie pary boskietów w Ogrodzie Saskim w Warszawie

Boskiet to element ogrodowy, który ma tak wiele wariantów, że można pogubić się w określeniu co jest boskietem, a co już nie. Pozwól zatem, że pomęczę Cię w tym miejscu terminologią, żebyś wiedziała co, z czym i dlaczego, a dopiero potem przejdę do najbardziej interesującego nas zagadnienia, czyli jak wykorzystać boskiet we współczesnej architekturze krajobrazu.

Czym zatem jest ten cały boskiet? Czy pięć, jednakowych drzew np. prowadzonych w formie płaskich ekranów, umieszczonych w linii prostej to już boskiet? Dokładnie tak. Uzyskasz w ten sposób najprostszą formę boskietu, czyli boskiet liniowy, zwany szpalerem. Kiedy natomiast posadzisz naprzeciw siebie dwa szpalery, np. po dwóch stronach ścieżki, wówczas otrzymasz … nie zaskoczę Cię w tym miejscu … aleję, czyli profesjonalnie mówiąc boskiet otwarty. Co w tym takiego zaskakującego, powiesz. Szpaler czy aleja, nazwane nieco inaczej, to nic nadzwyczajnego. To prawda, ale jeżeli nie jedną, ale regularny system dróg opartych na planie gwiazdy, koła, gęsiej stópki lub krzyża św. Andrzeja, obsadzisz gęstymi szpalerami, żywopłotami lub obwódkami, wówczas boskiet otwarty zacznie robić wrażenie. Jeżeli dodatkowo, podobnie jak w epoce baroku, we wnętrzach boskietów ulokujesz trawniki, gabinety, sale, labirynty, baseny, fontanny lub teatry (chyba trochę się zagalopowałam 🙂 ) to uzyskasz leitmotiv barokowego ogrodu francuskiego.

Boskiet w ogrodach Wersaluboskiety w ogrodach Wersalu

No dobrze, skoro istnieje coś takiego jak boskiet otwarty, musi zatem istnieć boskiet zamknięty. Różnica w obu rodzajach polega na ich budowie. O ile w boskiecie otwartym nasadzenia przebiegają jedynie wzdłuż ciągów pieszych i stanowią ściany poszczególnych wnętrz ogrodowych, o tyle boskiet zamknięty w całości obsadzony jest roślinnością. Ta forma boskietu nieco bardziej oddaje charakter włoskich, renesansowych lasów kwaterowych, zwanych „ogrodami drzewnymi”, od których tak naprawdę boskiet się wywodzi. W boskiecie zamkniętym ściślej dojrzeć można również jego genezę, w postaci starożytnego motywu świętego gaju, znanego jeszcze z czasów rzymskich, a nawet perskich.

Jak już wspomniałam kwatery boskietu zamkniętego w całości obsadzone są drzewami. Nie jest to jednak po prostu grupa drzew na danej parceli. Od reszty ogrodu oddzielają ją poprowadzone wzdłuż ścieżek szpalery i żywopłoty. Dodatkowo przez sam boskiet zamknięty mogą być poprowadzone ścieżki, na skrzyżowaniach których lokować można pojedyncze drzewa, fontanny, czy rzeźby. Swoją drogą, ideę boskietu zamkniętego świetnie dałoby się wykorzystać współcześnie, np. do wkomponowania sadu owocowego do ogrodu formalnego, nieprawdaż?

Boskiet w ogrodach Pałacu Schonbrunn w Wiedniuboskiet w ogrodach Pałacu Schonbrunn w Wiedniu

Ostatnim typem boskietu jaki omówię jest boskiet szachownicowy. Drzewa w boskiecie szachownicowym podobnie jak w boskiecie zamkniętym, zajmują całą powierzchnię danej kwatery. Zasadniczą różnicą jest regularność nasadzeń, które w boskiecie szachownicowym układają się w tzw. cynek (schemat znany z „piątki” na kostce do gry) lub w kwadrat.

Dawniej do tworzenia boskietów wykorzystywano rodzime rośliny takie jak lipy, świerki, głogi, berberysy, klony i porzeczki. Prowadzono je na kilka sposobów – przycinając jedynie ich boki i tworząc w ten sposób zielone ściany lub przycinając ich korony w kształcie łuków i stożków. Współcześnie w tego typu założeniach stosuje się głównie graby, lipy i leszczyny. Do momentu wymyślenia kosiarki nawierzchnię boskietów pokrywano warstwą żwiru. W późniejszym czasie zastąpił ją trawnik.

 

Boskiet na Chelsea Flower Show 2014Projekt boskietów na Chelsea Flower Show 2014

Boskiet ma tak wiele form i rodzajów, że można od nich dostać zawrotów głowy. W zależności od tego jakie gatunki roślin wybierzesz do jego wykonania oraz w jaki sposób je poprowadzisz i uformujesz, może on znaleźć zastosowanie zarówno w ogrodzie parkowym czy rezydencjonalnym, ale również w nowoczesnym ogrodzie przydomowym. Tak tak, ten nieco staroświecki motyw ogrodowy, świetnie sprawdza się we współczesnej przestrzeni. Wystarczy przejrzeć relacje z ostatnich kilku Chelsea Flower Show, by przekonać się, że boskiet wcale nie jest motywem z ogrodowych wykopalisk, ale wręcz przeciwnie, lubują się w nim najsłynniejsi, światowi architekci krajobrazu, oczywiście stosując go w nieco uwspółcześnionej formie. W prawdzie sama jeszcze się do ich nie zaliczam, ale lubię korzystać z tego narzędzia, gdy na stosunkowo niewielkiej przestrzeni przychodzi mi pomieścić kilka nie pasujących do siebie funkcji ogrodowych, bez uzyskania efektu grochu z kapustą. 

W ostatnim czasie miałam okazję projektować i zakładać bardzo nowoczesny ogród, którego główny element kompozycyjny stanowiły różne formy boskietów. Pojawiły się one w formie grabowego, strzyżonego żywopłotu, bukszpanowych obwódek, dwóch szpalerów grabowych ekranów i boskietu szachownicowego złożonego z grupy regularnie nasadzonych w wyznaczonej parceli, tworzących zielone zadaszenie, wiązów ‚Camperdownii’. W ten sposób powstał jeden z moich ulubionych ogrodów przydomowych.

Uwielbiam boskiet za jego plastyczność i możliwość jego kształtowania według własnych potrzeb i upodobań. W prawdzie nie znajduje ono uzasadnienia w ogrodach naturalistycznych chyba, że jako element humorystyczny, za to przestrzeniom formalnym, reprezentatywnym nadaje elegancji i szyku.

A czy Ty, zakładając swój własny, przydomowy ogród lub wręcz przeciwnie, aranżując tereny zieleni dla klientów, sięgasz po historyczne elementy ogrodowe, takie jak boskiet chociażby? A może stawiasz wyłącznie na współczesne rozwiązania? Podziel się swoimi uwagami w komentarzach. Jestem ciekawa Twoich wyborów.

Facebookgoogle_pluspinterest
  • Bardzo ciekawe zdjęcia. Bardzo ładnie wygląda wykorzystanie roślin/krzewów jako płoty. Bardzo trudno niestety to przycinać szczególnie w początkowej fazie rośnięcia.

  • Szalony Max

    Naprawdę bardzo interesujący wpis. Widać merytoryczne przygotowanie i doświadczenie, aż czyta się z przyjemnością. Szczególnie jeśli dotyczy tak pięknych rzeczy jak boskietów właśnie. Pozdrawiam :)

  • Kamil

    Ciekawie i pięknie to wygląda, ale wymaga bardzo dużo pracy niemniej warto

  • Karolina

    Przepiękne kompozycje :)

  • Tamaryszek

    Historia sztuki ogrodowej wydaje mi się fascynująca. Nie tylko dlatego, że opowiada o przeszłości, ale również dlatego, że można z niej czerpać wzory i inspirację. Nie wiem, czy uznasz to za dobrą odpowiedź, ale staram się skorzystać z tych lekcji. Np. podzieliłam swój ogród na pokoje ogrodowe.

  • Asy Strzelectwa

    Świetny blog! Uwielbiam oglądać takie przepiękne ogrody. Niestety nie należę do osób, które lubią się tym zajmować, mój ogród ogranicza się do trawnika i kilku krzaków. Mimo to zawsze podziwiam takie dzieła. :)

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *